poniedziałek, 23 czerwca 2014

Zabawy


        Tak naprawdę od kiedy moje koty są w domu, prosto z pracy lecę do nich. Nie potrzeba mi innych rozrywek, uwielbiam patrzeć jak się bawią. W związku z tym wynikła też kwestia kocich zabawek. Rynek oferuje nam wszelkie zabawki jakie tylko nam się zamarzą, jednak to czy kot będzie się nimi bawił zależy już nie od nas. Postanowiłam, że poodwiedzam różne sklepy, pooglądam, porównam, potem sprawdzę ceny w internecie, poczytam kocie blogi i dopiero wtedy kupię. W sklepach zabawki były przeróżne, od myszek, piłeczek, motylków, kocich wędek po zabawki interaktywne, na które najbardziej zwróciłam uwagę. Wypytałam wszystkich znajomych kociarzy o zabawki i większość z nich pukała się w głowę twierdząc, że wystarczy to co mam w domu. Nie wierzyłam. Bo "przecież nie mam nic takiego "- pomyślałam. Wróciłam do domu pobudzona myślą o zabawkach, które miałam w planie kupić dla moich kociaków, po czym siadłam do neta ......... W połowie czytania zwątpiłam, że nie mam nic w domu, co byłoby przydatne do kocich zabaw. Po kolejnej godzinie zrezygnowałam z połowy upatrzonych zabawek. Potem trafiłam na strony typu "zrób to sam". Stwierdziłam, że jednak dostosuję mieszkanie do kocich potrzeb. Wyniosłam ze schowka z rupieciami kartonowe pudełka. Ogołociłam z igieł świąteczną choinkę. Znalazłam dwa super blogi, które mnie zainspirowały do tworzenia zabawek samej.Podczas zakupów w markecie kupiłam papierowe torby odgapiając od xmas_eve z blogu "Kotów Trojga Przypadki", którym zaczytuję się namiętnie i polecam gorąco. Kupiłam w końcu tylko kilka zabawek ze wszystkich, które wybrałam- sizalową kulę do zabawy i drapania, kilka zabawek z kocimiętką, dwie piłeczki, kocią wędkę, tunel, dwie myszki i zabawkę z piórkami. Co chwilę podrzucam moim maluchom coś nowego do zabawy. A to rolkę po ręczniku kuchennym, a to karton z wyciętymi otworami,a to kulkę ze złotka z czekolady.... Teraz sama pukam się w głowę myśląc o tym ile chciałam wydać, a jak niewiele potrzeba kotom do szczęścia...

                              Tak wygląda teraz kocie okno na świat:

                                                        

                                   Ulubiona papierowa torba :

                                                           
                                  Dzisiejszy plac zabaw :



                                                               

                          Furia podczas zabawy w "a kuku" ( miała ok. 6 tyg.)  :

                                                               
                                Kocie drzewko :

                                                 
                            A tak piszemy z Toto dzisiejszy post ;)

                                        

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz