sobota, 12 lipca 2014

Najlepsza zabawa....

Czasem, kiedy zmęczona wracam z pracy i marzę tylko o tym żeby szybko coś zjeść,  położyć się i odpocząć, wchodzę do domu i zastaję istne pobojowisko... Kwiatek w doniczce przewrócony - ziemia rozwalona na pół pokoju i ewidentne ślady tarzania się w niej.... żwirek w łazience wysypany na  kafelkach pomimo zakrytej kuwety... klamerki do bielizny w przedpokoju... skarpetka wywleczona z kosza z praniem w kuchni....  dwie, małe futrzane kulki śpiące z brzuchami do góry szczęśliwie wzdychające przez sen po dobrej zabawie.... Sprzątam to wszystko z uśmiechem na ustach, bo widok dwóch śpiących szkrabów, którym tak niewiele potrzeba do szczęścia rozbraja mnie całkowicie... Co znaczy 10 minut sprzątania wobec kilkugodzinnej super zabawy dla moich kociaków ? ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz