wtorek, 30 grudnia 2014

Claire Bessant "Zaklinacz Kotów Jak rozmawiać z kotem".


Książka "wysiedziana" na podłodze empiku. okładka mnie nie zachwyciła, więc przewertowałam książkę zanim ją kupiłam. Trafiłam na fragmenty, które sprawiły, że wiedziałam, że już bez niej nie wyjdę. Obecnie jedna z moich ulubionych książek o kotach...

Ciekawostki z książki:
-Impulsy nerwowe z wibrysów przepływają do mózgu taką samą drogą, jak informacje z oka.Następnie mózg używa dwóch systemów do zbudowania trójwymiarowego obrazu otoczenia
- Ponieważ adrenalina powoduje jednocześnie silne rozszerzenie źrenic, kot trzymający w zębach ofiarę widzi bardzo słabo; w dostrzeżeniu szczegółów budowy anatomicznej ofiary pomagają mu wibrysy wąsów
- Głuche koty uczą się "słyszeć" poduszeczkami łap, odbierając wibracje podłoża i powietrza
-Patrząc na pozycje głowy kota, jego uszy, oczy i wąsy, można wywnioskować jak on się czuje

             Ulubione cytaty:
      "Po powrocie do domu postarajmy się pogadać z naszym kotem, tak jakby był on stworzeniem, które rozumie każde nasze słowo...jakby był człowiekiem. Prawdopodobnie kot z toku naszej wypowiedzi słyszy tylko miły dla jego ucha niski głos, w którym czasami wyłapuje jakieś znajome słowo, jak swoje imię czy nazwa posiłku, ale taki kontakt werbalny z kotem pozwala na tworzenie bliskiej więzi człowieka ze zwierzęciem".

"Jakże inny staje się nasz dom, gdzie wita nas w nim ukochany i zaspany kot, leniwie przeciągający się na powitanie i pragnący wysłuchać naszych opowieści o zdarzeniach zwykłych i niezwykłych (...) Za magicznymi oczyma kryje się doskonały terapeuta, który dobrze wie, jak nas odprężyć i powitać w domowych progach, wie, jak z bezdusznego mieszkania stworzyć dom".

"Opowiedz swojemu kotu o zmartwieniach, powierz mu swoje sekrety, on nigdy cię nie zdradzi i na zawsze pozostanie twym czułym i kochającym przyjacielem, który przerwie twą samotność i da ci poczucie ciepła".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz