poniedziałek, 12 października 2015

77 gram dziennie, czyli odchudzam kota

Moje cudowne, kochane, najwspanialsze, miałczące 6kg i 100gram Totusia.
Do tej pory zawsze wrzucałam mu do miski dzienna porcję i sobie zajadał.
Plus przysmaczki.
Jakaś kolacyjka.
Totuś tak uwielbia żółty serek i tuńczyka. I orijena.
Zapasłam kota. Tak, tak ja. Na pewno ja, bo tylko ja w domu karmię koty.
Szlak.
Totuś miałkunia.Niby zdrowy, niby wszystko w porządku, ale kupka jakaś nie taka. Miałkusia jakby go coś bolało. W nocy tak miauknął, że mi serce w gardle stanęło. Powiedziałam sobie DOŚĆ.
Po konsultacji z moją Panią weterynarz ustaliłyśmy 77g karmy suchej na dobę +ewentualnie 20g mokrego.
Efekt finalny ma wynosić 4,5- 5kg kota max.
Dla lepszego samopoczucia kota i lepszego zdrowia.
Już się duchowo i emocjonalnie nastawiam na wojnę.
Już się boję co będzie.
Już się zastanawiam jak tu wytrzymać. Jak tu być konsekwentną.
I muszę kupić wagę kuchenną.
Pewnie mnie obsztorcujecie, że nie mam, że to podstawa, że jak ja mogłam, że o kota trzeba dbać...
Macie rację. Nie wiem dlaczego sobie wyobrażałam, że skoro je to znaczy, że jest głodny. Że skoro miska jest pusta a on krzyczy przed nią to trzeba mu dać.
Tłumaczyłam sobie, że po takich gonitwach z Furią jakie wyprawiają po całej chałupie nic mu nie będzie.
No to mam.
Pocieszam się tylko, że to dla jego dobra. Że jak schudnie to już nie będzie tak strasznie miauczał, nie będę się tak bała o niego...
 No nic, zajmę go czymś. Będziemy się więcej bawić. Może razem pobiegamy po mieszkaniu... Ech... 77gram.... toż to tyle co nic :(


5 komentarzy:

  1. Hmmm... Moje pięć kotów w miesiąc zjada taste wild 6,8kg i codziennie na sniadanie kazdy łepek dostaje 20g saszetki. Wiec nie wiem ile chrupow n dzien im idzie, ale w misce maja caly czas. Jagusia nie odchudzam, bo nie da sie przy gromadzie, poza tym.. Mysle ze nerwowo i on i ja bysmy sie wykonczyli,

    OdpowiedzUsuń
  2. Trudne wyzwanie przed Wami...;o)

    OdpowiedzUsuń
  3. Początek może być ciężki, ale mam nadzieję, że szybko się Totuś przyzwyczai do mniejszych porcji i osiągniecie założony cel:)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się załamię. Moja Lady ma około 1,5 roku,znajdka /sterylizowana.Cały dom na jej usługach bo też wdzięczna jak mało jaki znany mi zwierzaczek. Na moje "a kto mnie gryzie" co zdarza się przy pieszczotkach,natychmiast zaczyna mnie lizać po ręce lub gdzie dopadnie.I inne tam takie słodkości. Ale zjada jak chłop do kosy. Całą saszetkę mokrej karmy i suchej w//g uznania.A waży ponad 5kg jak nic. Nie chcę jej zrobić krzywdy.Wyczytałam,że ma żołądek wielkości orzecha włoskiego. Zaczynamy odchudzanie! OJ!!
    Ktoś to przeszedł? Da się? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Da się ale potrzeba bardzo dużo samozaparcia i czasu. Nic się nie da od razu i na siłę. Ja ustaliłam dawkę dzienną karmy po konsultacji z wetem i tak doradzam wszystkim. Niestety to, że masz już ustaloną dawkę niewiele Ci da. Jak wprowadzisz dietę od razu kot będzie podjadał wszystko co znajdzie. Ja zostawiłam porcję, którą dostawał dziennie i systematycznie zmniejszałam, co porcję o kilka chrupek. Mokre zostawiłam w spokoju. Na różnych forach i grupach można wyczytać, że susze wcale nie jest takie zdrowe dla kota i coś w tym może być, bo na cztery moje koty, suche je tylko jeden... reszta woli mokre albo surowe. Najłatwiej jest poporcjować sobie w pojemniki ilość dzienną karmy, którą kotek powinien zjadać. Wtedy to Ty ćwiczysz swoją " silną wolę " ;)

    OdpowiedzUsuń